czwartek, 11 grudnia 2014

Wyprawy wędkarskie - Stare Załubice - Rządza (09,11.12.2014r.)

Pierwsza wyprawa na lód to już historia. Tym razem Michał i Piotr postanowili wejść na cienki lód. Pogoda dopisywała, a ryby jak widać brały różne. Pamiętajcie jednak, że lód jak na razie jest bardzo zdradliwy! Jedynym pewnym zabezpieczeniem jest drugi wędkarz! 


wmh.wolomin.pl

piątek, 28 listopada 2014

Wyprawy wędkarskie - Ślężany, Czarnów - Bug (27.11.2014r.)

 Jesienne przymrozki to idealny czas na Okonie. Ryby wchodzą w dorzecza oraz starorzecza gdzie chętnie zimują. Tym razem Michał z WMH spotkał się z kolegą po fachu z "Porad Wędkarskich". Mimo zimowej już aury wypadzik okazał się bardzo sympatyczny.


wmh.wolomin.pl

Wszystkiego Najlepszego od całego WMH i znajomych Pidre!

Czterdzieści lat minęło! To właśnie tak szybko wszystko minęło jak jeden wypadzik na ryby. Dziś jeden z założycieli strony WMH obchodzi swoje 40-ste urodziny! 


Wszystkiego najlepszego w tym szczególnym dniu Piotrek! Od całego zespołu WMH! 

wmh.wolomin.pl

czwartek, 20 listopada 2014

Porady - (Dokładne zbrojenie gum)

Blachy, woblery, imitacje ryb. To tylko niektóre sztuczne przynęty, które dają nam szanse na złowienie wymarzonego drapieżnika. Tych przynęt nie musimy samodzielnie zbroić. Sukcesem do końcowego efektu jest nasza praca. Opad, podbicia, a w przypadku obrotówek rytmiczne prowadzenie. Wszystko to przekłada się na nasze złowione ryby.

(Idealnie dozbrojone kopyto pozwala skutecznie przechytrzyć Szczupaka - Norbert i jego 55tka)

Ryby są wybredne. Czasem warto zastosować gumę. Tu musimy wykazać się sprytem zręcznościowym, ponieważ przezbrojenie gumy to 50% sukcesu.

(Dobre przebicie gum to dobra jej praca!)

Nie zawsze musimy przyzbrajać gumy. Asortyment wędkarski pozwala na zakup gotowych gumowych przynęt, które wystarczy zawieść na lince końcowej. Problem zaczyna się gdy musimy zamieścić główkę jigową. Dla niektórych wędkarzy nie ma to wielkiego znaczenia. Niechlujnie przebite gumy pracują nierytmicznie, nie naśladując jakiej kolwiek ryby. Producenci wszystkich firm starają się wygrywać w wyścigu na jak najbardziej idealną imitację prace naturalnej ryby.

(Kopyta przyzbrojone w główki jigowe)

 Podczas przebijania gumy przymierz jig do przynęty. Dokładnie oceń gdzie wyjdzie grot naszego jiga. Każda poprawa, przede wszystkim "wyciąganie" powoduję uszkodzenie gumy. Grot znajdujący się na końcu szarpie "tunel". Powoduję to zsunięcie się gumy przy najmniejszym zacięciu. Najczęstszą pomyłką przy przebijaniu gum jest zbrojenie "twisterów". Odwrotne zbrojenie tego rodzaju przynęt skutkuję całkowicie nieodpowiednią pracą. W efekcie zamiast wabić gumy w większej ilości płoszą ryby.

(Zanim przebijemy gumę warto wymierzyć gdzie wyjdzie "jig")

Precyzja i powtarzalność w zbrojeniu gum niewątpliwie przybliży nas do sukcesów wędkarskich. Warto pamiętać, że ryby też potrafią odróżniać marnie przezbrojoną imitację od idealnej podobizny świetnie pracującej (gumy) rybki!

sobota, 15 listopada 2014

Opowiadania Wędkarskie - Podchody na Jesiennego Okonia Cz.I

Norbert, Michał i Piotrek zastawili się na grube Okonie. Łącznie przez kilka dni złowili blisko 300 Okoni, a może i więcej! Dodatkowo trafiło się kilka niewielkich ryb innego gatunku miedzy innymi Bolenie, Jazgarze, Wzdręgi, Jazgarze czy Sandacz. Nie nikliśmy również niespodzianek w postaci niewielkich Krąpi, które złowione zostały przypadkiem.

(Wschód słońca nad Narwią)

Pierwszego dnia Michał i Norbert Szukali miejsc generalnie na spinning. Przez myśl nie przyszła im do głowy metoda jaką jest boczny trok.Tym bardziej nic nie wskazywało na taką ewentualność ponieważ nigdy wcześniej nie zagłębialiśmy się w tą technikę łowienia. Generalnie celem naszego wypadu było namierzenie miejsc w których grupuje się Okoń. Po kilku godzinach jeżdżenia udało się znaleźć w końcu dobre miejsce. Spinningi zostały przezbrojone i efekty zaczynały dawać frajdę z łowienia 20cm garbusków.

(Miły widok odpływającego Okonia)

Kolejne dni to już zdecydowanie bardziej profesjonalne wyprawy. Zakupy w wędkarskim i odpowiednie dodatki i można było zrobić poprawkę. Tym razem wynik Norberta i Michała to 54 Okonie i 6 Boleni.

(Jeden z większych Okoni złowiony przez Michała)

Najskuteczniejszymi przynętami okazały się niewielkie twisterki w ubarwieniu zielonym. Ryby były wybredne i nie chętnie biły w gumy innego koloru.

(twisterki które przez ostatnie dni testowaliśmy)

Z dnia na dzień było coraz lepiej. Ryb coraz więcej, a ich różnorodność zadziwiała. Sformułowanie jednego z chłopaków "wmh" było bardzo trafne, że do tej stołówki przychodzi każdy gatunek.

(Bogdan z niewielkim Boleniem)


(Kolejny niewielki Boleń tym razem Piotra)

Kilka dni temu znowu wybraliśmy się na to samo łowisko nad Narwią w celu powiększenia naszego dorobku w ilości ryb. Okonie oczywiście zdominowały. Podeszły również większe 35cm Okonie. Dodatkiem jak zawsze były małe Bolonki (największy 44cm).

(Niespodzianka w ostatnim dniu. Niewielki Sandaczyk złowiony na zielonego twisterka)

video
(hol Garbuska złowionego przez Grzegorza)

Ostatnim dniem była Sobota. WMH w składzie Michał, Bogdan, Piotrek, Włodek, Janusz oraz Grzegorz zorganizowali sobie małe zawody. Liczyliśmy wszystkie ryby. Pogoda nie rozpieszczała. Ciągły wiatr i fale skutecznie dokuczały każdemu z wędkarzy. Ostatecznie złowiliśmy około 70 ryb. Począwszy od dominacji Okoni po Sandacza, Wzdręgę, Krąpia, Jazgarza a kończąc na Boleniu.


W drugiej części dokładny opis zestawów na które łowili panowie z WMH.


WMH.WOLOMIN.PL

wtorek, 4 listopada 2014

Wyprawy wędkarskie - Wierzbica - Narew (04.11.2014r.)

Rekonesans ciągle trwa. Dziś Norbert i Michał z WMH udali się na całkowicie nową miejscówkę aby zapolować na jesiennego Okonia. Nowa metoda, która dotychczas ich nie przekonywała okazała się być bardzo skuteczna. Okonie miały w nosie maleńkie obrotówki. Czasem warto do czegoś się przekonać! Nauka tym razem nie poszła w las ponieważ do tej pory nie uznawaliśmy bocznego troka. 


wmh.wolomin.pl

piątek, 24 października 2014

Porady - (Jesienne drapieżniki - Sandacz cz. III)

W końcu nastały zimniejsze dni! To znak dla miłośników Sandaczy by odkurzyć swoje jesienne sandaczówki. Temperatura bliska 0*C to idealny moment na rozpoczęcie jesiennej zabawy z tą arcy piękną rybą Polski. 

(Sandacz złowiony w Arciechowie przez Michała z WMH)

Sandacz jest wyjątkową rybą w naszych zbiornikach. Wielu wędkarzy ma problemy ze złowieniem tej wspaniałej ryby. Przekłada się na to wiele aspektów, które mają ogromny wpływ w sukcesie końcowym. Naturalnie jesień to nie jedyny okres w roku w którym możemy polować na tą rybę.

(Sandacz złowiony przez Krzyśka na Zalewie Zegrzyńskim)

Metody połowu Sandacza także są zróżnicowane. Możemy łowić je zarówno na spinning jak i na grunt, metodą żywcową i tak zwaną martwą rybką. Zdecydowanie jednak większa część wędkarzy preferuje spinning. Teraźniejszy rynek wędkarski proponuje nam naprawdę ogromny wachlarz rozwiązań co do przynęt sztucznych. 


 (Koguty na Sandacze bardzo skuteczne dla tego gatunku ryb)

Począwszy od tradycyjnych gum, czy blach po bardziej skomplikowane "koguty", paprochy i woblery. Skuteczność ich niewątpliwie w wielkim znaczeniu zależy od nas samych. Sposób prowadzenia oraz sposób podawania przynęty ma zdecydowanie największy wpływ na efekt końcowy.

(Ripery Relaxa oraz Dragona)

Najczęstszym sposobem podczas prowadzenia takich przynęt jak gumy, "koguty" czy paprochy jest tak zwane "jigowanie" mówiąc wprost obijanie dna. Metoda ta polega na zróżnicowanym podbijaniu przynęty w różnym tępię. Do tego sposobu należy użyć główek jigowych w gramaturze od 10 do nawet 30gr. Wszytko w zależności od dna i głębokości łowiska. Jeżeli chodzi o woblery to tutaj sytuacja wygląda inaczej. Również woblery wymagają od nas specjalnego prowadzenia. W zależności od ich rodzai i wielkości nasza praca kijem powinna być różna. Podobnie jak u wcześniejszych przynęt jednym woblerem prowadzimy jednolitą pracę, drugim zaś szarpiemy i pozwalamy mu opaść. Przynęt jest tak dużo, że omawianie każdej z nich nie miałoby najmniejszego sensu, dlatego tutaj najlepiej spisuję się metoda "prób i błędów". 

(Wybór woblerów Sandaczowych jest naprawdę ogromny)

(Bardzo skuteczne twistery doskonałe do penetrowania dna)

Przy łowieniu Sandacza nie jest koniecznością używanie przyponów wolframowych. Ryba ta rzadko przegryza żyłkę, a brak przyponu może tylko zwiększyć naszą szanse na złowienie pokaźnej sztuki. Pamiętajmy jednak, że małe osobniki w rozmiarach 40-50cm nie są tak waleczne jak ich pokrewięńcy Okonie czy Szczupaki. To jednak powinno nas zmotywować do poszukiwania tych największych osobników, których w naszych wodach nadal nie brakuje.


piątek, 10 października 2014

Wyprawy wędkarskie - Stasiopole - Bug (08.10.2014r.)

Czas na spinning. Michał, Piotr oraz Norbert z WMH szukają już miejsc na jesienne wędkowanie. Tym razem Michał sprawdził Stasiopole pod Radzyminem.Efektem były Szczupaczki i Okonie. Tym razem Michał pokaże ciekawe rozwiązania zarówno w wędkowaniu jak i korzystaniu z matki natury!


wmh.wolomin.pl